sobota, 13 lipca 2013

Ten z wrześniem 2008



               

18 września 2008             Endi.



Te kocie oczy uparcie wodzą raz po raz to za mną, to za swoim panem. Gdy się przytulamy Endi już jest koło nóg, plącząc się, pocierając i żałośnie robiąc to swoje miau. Już na szczęście się do mnie przyzwyczaił i nie ucieka na widok mojej ręki i daje się nawet pogłaskać. Mrucząc, spogląda wtedy zza półprzymkniętych oczu na swojego pana jakby przebiegły plan brzmiał: jak zdobędę serce jego dziewczyny, to wreszcie znów będę na pierwszym miejscu!. A tu kicha, bo pan bierze na kolana właśnie swoją dziewczynę, a nie jego. Endi wtedy siada na wprost i swoimi zielonymi oczami wpatruje się, aż się zarumienić można. I jedynym wyjściem jest go wygonić. Oburzony kładzie się na łóżku w drugim pokoju i idzie spać. A gdy Endrju wraca ode mnie, Endi w ciągu paru sekund wyczuwa mój zapach i zaczyna pilnować swojego pana, by mu przypadkiem gdzieś nie uciekł.



Pfff Jakby jednego pieszczocha i zazdrośnika było mi mało ^^

15 września 2008             ….

„Dla najcudowniejszej kobiety na świecie”

zza bukietu g(w)oździków wyszeptał do ucha.















Czy muszę coś więcej dodawać? ^^

8 września 2008               Uff…

Mama zaliczona. Po pięciu miesiącach jeden rodzic do zapoznania z A mniej.
Najgorsze uczucie? Gdy zapada ta cisza i nikt się nie odzywa, bojąc się palnąć jakąś głupotę..
Ale ogólnie nie było aż tak źle ^^

 
["Poznaj mojego tatę"]
A Tatuś to może za kolejne pół roku.. Albo kiedyś kiedyś tam.. x)

4 września 2008               Zaczarować czas

Z uśmiechem kroczę czy to w małej czarnej i szpilkach czy w starych wytartych dżinach i bluzie. Bo siedemnaście lat ma się tylko raz. A czas tyka.





„Powiedz jak Ci minął dzień?
O czym był wczorajszy sen?”
[Video „Soft”]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz