18 września
2008 Endi.
Te kocie
oczy uparcie wodzą raz po raz to za mną, to za swoim panem. Gdy się przytulamy
Endi już jest koło nóg, plącząc się, pocierając i żałośnie robiąc to swoje
miau. Już na szczęście się do mnie przyzwyczaił i nie ucieka na widok mojej
ręki i daje się nawet pogłaskać. Mrucząc, spogląda wtedy zza półprzymkniętych
oczu na swojego pana jakby przebiegły plan brzmiał: jak zdobędę serce jego
dziewczyny, to wreszcie znów będę na pierwszym miejscu!. A tu kicha, bo pan
bierze na kolana właśnie swoją dziewczynę, a nie jego. Endi wtedy siada na
wprost i swoimi zielonymi oczami wpatruje się, aż się zarumienić można. I
jedynym wyjściem jest go wygonić. Oburzony kładzie się na łóżku w drugim pokoju
i idzie spać. A gdy Endrju wraca ode mnie, Endi w ciągu paru sekund wyczuwa mój
zapach i zaczyna pilnować swojego pana, by mu przypadkiem gdzieś nie uciekł.
Pfff Jakby
jednego pieszczocha i zazdrośnika było mi mało ^^
15 września
2008 ….
„Dla
najcudowniejszej kobiety na świecie”
zza bukietu
g(w)oździków wyszeptał do ucha.
Czy muszę
coś więcej dodawać? ^^
8 września
2008 Uff…
Mama zaliczona.
Po pięciu miesiącach jeden rodzic do zapoznania z A mniej.
Najgorsze
uczucie? Gdy zapada ta cisza i nikt się nie odzywa, bojąc się palnąć jakąś
głupotę..
Ale ogólnie
nie było aż tak źle ^^
["Poznaj
mojego tatę"]
A Tatuś to
może za kolejne pół roku.. Albo kiedyś kiedyś tam.. x)
4 września
2008 Zaczarować czas
Z uśmiechem
kroczę czy to w małej czarnej i szpilkach czy w starych wytartych dżinach i
bluzie. Bo siedemnaście lat ma się tylko raz. A czas tyka.
„Powiedz jak
Ci minął dzień?
O czym był
wczorajszy sen?”
[Video „Soft”]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz