14 grudnia
2008 Misiakowanie
Moja siostra
bardzo polubiła mojego A. Siedzimy sobie w dwójkę na kanapie w pokoju, drzwi
się uchylają i ciekawski łebek z ciekawskimi oczkami, które z jeszcze większą
ciekawością spoglądają co i jak i ewentualnie gdzie by się można było wkręcić.
Nieśmiało podchodzi i z jeszcze większą nieśmiałością zadaje pytanie: „Mogę?”.
Szybka wymiana spojrzeń. „Nooo dobra.” Cała uhahana wcisnęła się między nas i
od tamtej pory już nie można było jej się pozbyć. Co przytulenie czy buziak to
patrzyła na nas tymi swoimi oczkami z hasłem: „A ja?” O ile na początku jeszcze
to było zabawne, to z czasem stało się irytujące i ostatecznie strasznie
wkurzające, a skończyło się wyrzuceniem jej z pokoju. Pff i tak to się zawsze
kończy jak chce się być miłym dla rodzeństwa..
Z kategorii
douczanie:
Magda: Co
robi cukier w herbacie?
Weronika:
Roztapia się..
M: Nie.. No
co robi?
W: Noo
roztapia się..
M: Nie!
(Po chwili
intensywnego myślenia z takim wielkim odkrywczym uśmiechem)
W: Rozmraża
się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz