sobota, 13 lipca 2013

Ten z czerwcem 2008





21 czerwca 2008               Happy holiday

Pfff świadectwo wrzucone do teczki. Spis lektur na wakacje rozpoczyna mi „Lalka”, a kończy bodajże „Zbrodnia i kara”. Zastanawiam się czy ja w ogóle zdążę streszczenia wszystkich przeczytać, a co dopiero całe książki..



A tak na marginesie, to jestem oburzona moją niewymiarowością. Wczoraj przymierzałam niezliczoną ilość sukienek i żadna nie pasowała. O ile dół bez problemu wszedł w chwalebny rozmiar trzydzieści sześć, to góra pożal się Boże ledwo się wcisnęła, a zapiąć to masakra. A gdy założyłam także wyśmienity rozmiar trzydzieści osiem, w którym biust nie jest ubity jak jajka, z których robi się pianę na ciasto i nie wylewa się z wszystkich stron niczym fontanna Czterech Rzek albo jakaś rwąca rzeka typu Nil w rozlewie, to dół to istny worek na śmieci wiszący na drzewie podczas wichury albo deszczu z gradem.


Informacja dnia: wyjeżdżam jutro wieczorem na dni około czternaście (matematycznie: ~14). Wracam koło plus minus ósmego lipca. Jadę się opalać na kamienistych i betonowych plażach, kąpać w głębokim i czystym morzu oraz pocieszać Chorwatów po porażce z Turcją. ^^
12 czerwca 2008               ….

„Zamknij oczy i nie podglądaj.”



Siedziałam na ławce. Słyszałam dźwięk rozpinanego zamka sportowej torby i szelest papieru.



„Otwórz”



Powoli otwarłam oczy i zaniemówiłam. Czerwone róże. Wtuliłam twarz w wielki bukiet i wzięłam głęboki wdech. Poczułam ten zapach.



„Zakochałem się w Tobie.”



Wtuliłam się w szyję pachnącą Hugo Bossem i wyszeptałam:

„Ja w Tobie też..”

7 czerwca 2008 Dłut i młotek w dłoń!

Postawię pomnik temu, kto wymyślił szkolne wycieczki. ^^


Ot tak po prostu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz