24 czerwca 2013 Ten
o procesie kopiowania
Musiałam pisać bloga na zaliczenie. Tak się wkręciłam w jego styl, że
wprowadzę go też tutaj. Ale żeby nie zmarnowały się miesiące mojej pracy
przekopiuje tutaj notki, bo zal.
Czego nauczyłam się dziś: ja to zawsze wylosuję najgorsze pytania, jak
pech, to pech.
11 czerwca 2013
Życie trochę zmodyfikowane. Ale to tylko słowa i nic więcej, to co w pamięci
zostanie na zawsze.
Chociaż czasem wolałabym, żeby w magiczny sposób zniknęło.
5 czerwca 2013 6.06.2013
Oby tak jak jest było całe życie.
Gdyby tylko moja wyobraźnia przystopowała. Bo to, że będę mieć to
wyższe wykształcenie nie oznacza, że mam dostawać 6 patyków miesięcznie.
Pewnie, że bym nie pogardziła, ale pogódźmy się z realiami.
Mam dwie nowe piękne sukienki. Bo ja uwielbiam kobieco się ubierać i
czuć zachwyt. Ta próżność to mój motorek napędowy. Ciekawe czy to źle.. Wyjdzie
w praniu jak zawsze. Jeszcze się nie przejechałam na tym.
Myślę czasem co robi. O tej pocztówce z Moskwy obiecanej, a której się
nie doczekam. Nawet nie chcę chyba na nią czekać, bo to oznaczałoby, że
musielibyśmy się spotkać, a tego nie chcę. Zdecydowanie wolę wpadać spiralą
zakochania w tym, którym jest tym właściwym.
Błąd popełniony. Nauczka jest. Czas postępować właściwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz