sobota, 13 lipca 2013

Ten z czerwcem 2013




24 czerwca 2013               Ten o procesie kopiowania

Musiałam pisać bloga na zaliczenie. Tak się wkręciłam w jego styl, że wprowadzę go też tutaj. Ale żeby nie zmarnowały się miesiące mojej pracy przekopiuje tutaj notki, bo zal.

Czego nauczyłam się dziś: ja to zawsze wylosuję najgorsze pytania, jak pech, to pech.






11 czerwca 2013              

Życie trochę zmodyfikowane. Ale to tylko słowa i nic więcej, to co w pamięci zostanie na zawsze.

Chociaż czasem wolałabym, żeby w magiczny sposób zniknęło.              

5 czerwca 2013 6.06.2013

Oby tak jak jest było całe życie.

Gdyby tylko moja wyobraźnia przystopowała. Bo to, że będę mieć to wyższe wykształcenie nie oznacza, że mam dostawać 6 patyków miesięcznie. Pewnie, że bym nie pogardziła, ale pogódźmy się z realiami.

Mam dwie nowe piękne sukienki. Bo ja uwielbiam kobieco się ubierać i czuć zachwyt. Ta próżność to mój motorek napędowy. Ciekawe czy to źle.. Wyjdzie w praniu jak zawsze. Jeszcze się nie przejechałam na tym.

Myślę czasem co robi. O tej pocztówce z Moskwy obiecanej, a której się nie doczekam. Nawet nie chcę chyba na nią czekać, bo to oznaczałoby, że musielibyśmy się spotkać, a tego nie chcę. Zdecydowanie wolę wpadać spiralą zakochania w tym, którym jest tym właściwym.

Błąd popełniony. Nauczka jest. Czas postępować właściwie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz