Może i nie mam prawa. Może i nie powinnam. Może rzeczywiście nie ma nic na rzeczy. Może mogę sobie gdybać.
Ale jestem zazdrosna o te głupie wyjazdy motorowe. Gdyby to był kolega, a nie koleżanka to bym machnęła na to ręką.
"Bo my byliśmy tam. Bo my siedzieliśmy na trawce. Bo piliśmy herbatę. Bo byłem w kąpielówkach."
Czego nauczyłam się dziś? To lato miało być naszą przygodą. Z tego co widzę, będzie przygodą moją, Jego i jej.
Do przemyślenia: gdzie znaleźć motywację?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz