Czasem są takie dni, w których chce się tylko siąść i płakać. Gorzej, gdy te dni zamieniają się w tygodnie, a te w miesiące.
Prawdziwe studiowanie zaczęło się teraz. Jeżeli ktoś w czerwcu mi powie, że ma ciężko, bo ma trzy egzaminy, to bez ostrzeżenia dostanie w pysk. Co z tego, że ja na własne życzenie będę mieć ich dwanaście czy czternaście?
Kolejny serial skończony. Kolejne zakończenie zniszczyło całą historię mizernie tworzoną przez twórców prze dziewięć lat.
Nie wiem czemu wciąż czuję tę więź. Gdy uderzam się w głowę, ta boli aż za nadto. Wciąż czekam na działanie czasu.
Zaczynam marzyć o wykupieniu własnej wyspy. Mogłabym spędzić tam resztę życia.
Czego nauczyłam się dziś? Nigdy nie będę w stanie zatrzymać czasu, ani nawet go spowolnić.
Do przemyślenia: dlaczego kiedyś myślałam tak, a nie inaczej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz