Porozmawiać z obcą osobą. Powiedzieć jej wszystko, nie czekać na jej ocenę sytuacji. Bo po co mi czyjakolwiek opinia? Bez imion, twarzy, uśmiechów i łez. Bez zobowiązań.
Wyjść z domu, siedzieć i patrzeć na jezioro teraz chcę. Szkoda, że zabraknie mi odwagi.
Czego nauczyłam się dziś? Są takie dni podczas których marzy się o tym, by zniknąć.
Do przemyślenia: co skłania najbliższą osobę do wymyślania bezsensownych historii?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz