Czuję, że oni wcale mnie nie wyrzucą z stołka prezesa. Oni mnie po prostu wypierdolą. Rządy autorytarne czas zacząć, koniec z bajkami i banialukami. Do kosza z niańczeniem i babraniem się z wszystkimi. Nastąpi likwidacja jednostek niepotrzebnych. Jeżeli rzeczywiście podpiłują mi fotel pod koniec roku akademickiego, to podziękuję za współpracę. A razem ze mną cały zarząd.
Czego nauczyłam się dziś? Lubię czasem być zimną suką, która potrafi powiedzieć prawdę, w takim sposób żeby jak najbardziej zabolało.
Do przemyślenia: gdzie schował się mój wolny czas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz