niedziela, 1 czerwca 2014

Ten z wykręconym sercem

Poproszę o nóż. Operacja wycięcia uczuć powinna obyć się planowo rok temu. Jednak chyba i tutaj wpływ ma NFZ z swoimi długimi kolejkami i terminami..

Przywiązać balony do domu i odlecieć w nieznane. Zamieszkać na wyspie i rozmawiać z wyimaginowanymi przyjaciółmi zamkniętymi w kokosach. Może taka powinna być moja przyszłość?

Czego nauczyłam się dziś? Jestem żałosna, żałosna i jeszcze bardziej żałosna.
Do przemyślenia: jak można tak żyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz