niedziela, 8 czerwca 2014

Ten po sercowych burzach

Chyba już się uspokoiło. Głęboki wdech iiiiiiii...... jest jak jest.

Czekam na końcówkę czerwca - impreza będzie pełną gębą. Zniszczę mózg tym razem nie nauką, ale muzyką.

Malutkie, tłuściutkie palce na moich przeciwsłonecznych okularach. Do przyzwyczajenia się, bo Mały spędzi z nami cały przyszły tydzień.

Czego nauczyłam się dziś? Każdy ma swoje własne priorytety.
Do przemyślenia: czy nadużywa przyjaźni, wymawiając się pracą?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz