Czasem zastanawiam się w chwilach takich jak ta, czy wrócimy na ścieżkę destrukcji. Znów brakuje mi wsparcia.
Żal z podjetego drugiego kierunku po raz enty. Idealna praca urąbana brakiem 30 godzin tygodniowo, bo przecież dzień bez zajęć to zło.
Czego nauczyłam się dziś? Chyba już nie będziemy mieć 100% idealnych dni - zawsze cos sie popsuje.
Do przemyślenia: czy oddalamy się od siebie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz