Już wiem dlaczego jeżdżę na uczelnię, w dodatku jest to taki banalny powód. Okazuje się, że nie dlatego, że chcę zdobyć wiedzę, doświadczenie, poznać nowe osoby, tylko dlatego, żeby uniknąć mojej rodziny. Jeden dzień w domu i nie jestem w stanie znieść ich upierdliwości i ciągłego marudzenia.To już chyba najwyższy czas na wyprowadzkę z domu.
"Mnich" przeczytany. Jakoś nie jestem w stanie współczuć głównemu bohaterowi. Delektowałam się wręcz ostatnią sceną.
Czego nauczyłam się dziś? W takie leniwe dni nic się nie chce.
Do przemyślenia: z lenistwa myślenie również zostało wyłączone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz