Mam kask. Mam kask. Mam wreszcie kask. Ma wszystko to, co kask powinien mieć i jeszcze więcej. Strój kompletny, można zapierdalać. Bo dopiero przy 150 na blacie jest fun.
Chyba pani z numerem trzecim pójdzie w odstawkę. Ups, jak mi przykro. Chociaż.... Nie, jednak nie.
Czego nauczyłam się dziś? Jeżeli poblokowało się znajomych na fejsbuczku, to potem nie dziwota, że od trzech dni taka sama tablica jest. I nie ma co płakać na brak plotek.
Do przemyślenia: gdzie można znaleźć motywację?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz