Wizja świąt wcale nie jest miłym obrazkiem, w którym leży się brzuszkiem do góry i zbija przysłowiowe bąki. Słownik sugeruje mi, że powinno zbijać się haki, ale tym razem to ja wiem lepiej.
Praca magisterska i licencjacka przeplatają się treścią, która będzie napisana w Wielki Czwartek i Piątek.
A już pojutrze prima aprilis. Ciekawe ile osób złapie się na tandetny żart pt: "Kochanie, wiem o wszystkim...". Z moich obserwacji wynika, że gdyby taka osoba naprawdę wiedziała, to by nie pisała o tym smsowo, tylko skonfrontowała się bezpośrednio.
A gdzieś tam w głębi serca w chwilach największej słabości czuję że być może nie do końca pogodziłam się ze wszystkim.
Czego nauczyłam się dziś: na trzy różne sposoby powiedzieć w języku angielskim, że cztery lata temu aplikowałam na studia.
Do przemyślenia: kiedy ten erasmusowy ogon wreszcie się skończy?
Do przemyślenia: kiedy ten erasmusowy ogon wreszcie się skończy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz