sobota, 4 kwietnia 2015

Ten, w czasie którego się leniuchuje

Czas świąt czasem odpoczynku. Nie trzeba się uczyć - wreszcie! Został więc wzięty głęboki oddech i... zagryzione zęby, bo trzeba pisać równolegle dwie prace dyplomowe i projektować prezentacje kwietniowe. Kora mózgowa odpowiedzialna za pamięć odpoczywa, ale ta kreacyjna wrze.

Czy już zawsze marzec będzie naszą depresją, z którą walczy morze? Zalewani kłótniami i spięciami. Brakiem czasu najbardziej demotywowani. Czasami ledwo jesteśmy w stanie się znieść. Wszystko mija niczym zaczarowane różdżką wraz z pojawieniem się nowego miesiąca. Przypadek czy konsekwencja pewnego wydarzenia? To są fakty wchodzące w obszar o skali tajemniczości równej katastrofy 10. kwietnia czy trójkąta bermudzkiego.

Czego nauczyłam się dziś? Wypalenie nie dotyczy tylko pracy, w związku z czym sama się zdiagnozowałam: wypalona studentka.

Do przemyślenia: czy dam radę do czerwca?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz