Takich pierdół jakie dzisiaj napisałam, dawno nie było.
To przed czym uciekłam do Czech, powróciło i mnie zmiażdżyło. Nie jestem w stanie się podnieść. Czuje się wciąż zmęczona, niewyspana i bez życia.
Pomalutku paraliżuje mnie strach przed przyszłością.
Czego nauczyłam się dziś? Nie wiem, co robić w życiu. Znowu.
Do przemyślenia: nic, bo boli głowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz