O ironio, dostosowani do przerw, nie potrafimy się odnaleźć w starej rzeczywistości.
Przywrócony dwudziestoczterogodzinny kontakt powoduje większą przepaść w relacjach niż kontakt godzinny kontakt przez dwa dni.
Przestaliśmy cenić czas spędzony w swoim towarzystwie. Wydaje się jakby to miał być kolejny obowiązek. Zabójca związków.
Dlaczego ja się mam starać i dbać, a on może wyglądać i zachowywać się jakby mu nie zależało? Niektórych marzeń nie spełnimy.
Czego nauczyłam się dziś? Z smutku ciężko wyjść.
Do przemyślenia: niektóre marzenia wypada porzucić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz