Postanowienia wciąż nie podjęte, jakoś nie mam natchnienia. Rzeczywistość dogania mnie szybciej niż bym tego chciała. Pieniądze mają większy wpływ na szczęście niż przypuszczałam. Szkoda, że ich ilość topnieje wraz z ilością zabawy.
Ostatnie tygodnie i dni erasmusowego snu. Bańka niestety nie pęknie bezboleśnie.
Czego nauczyłam się dziś? Ciężko zebrać się do kupy, szczególnie po tak dobrym odpoczynku.
Do przemyślenia: co do cholery stało się z moją motywacją?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz