Znów mętlik w głowie mam. Z jednej strony chciałabym wyjechać, z drugiej boję się. Chcę zmian, jednak obawiam się ich. Uważam się za silną, a czasem jestem słaba. Wciąż nie potrafię poradzić sobie z zmianą, która tak naprawdę nigdy nie nastąpiła.
Dylematy dwa. Jeden zazdrosny, drugi chciwy. Każdy jest mi cierniem w boku.
Czego nauczyłam się dziś? W brzydką pogodę, to nawet i dobre chęci nie pomogą.
Do przemyślenia: a może zrobić to raz, a porządnie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz