Jeżeli tak będzie wyglądać całe moje życie zawodowe, to chyba wolę relaksować się pod mostem. Po rozmowie z kolegą, który w organizacji mniej więcej piastował podobne stanowisko co ja, postanowiliśmy, że raczej nie chcemy zostać CEO w jakimkolwiek przedsiębiorstwie. Harówka jakich mało, a okazuje się, że i tak wszyscy to mają w szanownych czterech literach.
Nienawiść i złość ostatnio wypełnia moje życie. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można nie mieć w sobie jakichkolwiek ambicji czy samozaparcia.
Czego nauczyłam się dziś? Już nawet w sobotę nie jest dane mi się wyspać.
Do przemyślenia: jak przygotować dobry lincz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz