środa, 29 stycznia 2014

Ten z chęcią zapadnięcia się pod ziemię

 Przed zaliczeniem pod salą:

- Do Rotta?
- Nie, Magda.
- Y.. Wiem, pytam czy na egzamin do prof. Rotta,

Wstyd na poziomie n do nieskończoności.

Biurokracja w Polsce jest niczym dzisiejszy wstyd - na wysokim poziomie: godzina kolejki po podpis, by potem stać dokładnie w tej samej kolejce z dokładnie tymi samymi ludźmi i dokładnie tyle samo czasu, tylko po to żeby podptaszkowane dokumenty dać kobiecie do opieczętowania.

Czego nauczyłam się dziś? Prawo mediów jest dużo ciekawsze niż prawo cywilne.

Do przemyślenia: jak nauczyć się hipotez nieparametrycznych?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Ten z jednym zdaniem

Główna myśl z dzisiaj: moja własna statystyka matematyczna jest dużo fajniejsza, niż na w głupich książkach!

wtorek, 21 stycznia 2014

Ten zrezygnowany

Przygniotła mnie. Ledwo paluszki dwa wysunęłam. Prawie udało się wyjść, gdy zaatakowała z zdwojoną siłą. Obiecała, że w walentynki będzie koniec.

Och, sesjo, sesjo.. Co z tobą tu zrobić?

Czego nauczyłam się dziś? Ludzi na zarządzaniu naprawdę traktują jak ostatnie gówno.
Do przemyślenia: spać, spać, spać?...

środa, 8 stycznia 2014

Ten, w którym wszystko boli

Może ja jestem przewrażliwiona. Być może widmo sesji mnie poddenerwowało. Prawdopodobnie zestresowałam się nadmiarem materiału. Możliwe, że wszystko wyolbrzymiłam. Mimo wszystko zabolało.

W takich chwilach jak ta żałuję. Żałuję swoich ambicji, energii i prób robienia czegoś dobrego. Są to momenty bólu, powodujące chęć odwrotu i ucieczki. Nie byłaby to ucieczka w stylu kota, który chcąc się rozpędzić na kafelkach, przebiera pazurami w miejscu. Zdecydowanie biegłabym jak Struś Pędziwiatr uciekający przed Kojotem.

Zaczęła się rekrutacja na Mosty Ekonomiczne. Chętnie bym pojechała, ale są dwa główne czynniki przez które nie pojadę. Głównym jest oficjalny sprzeciw. Pobocznym, ale też o istotnym znaczeniu - pewnie bym się już nie dostała z tej i owej przyczyny.

Pokochałam zdanie: mamy nadzieję, że czytelnik jest już zapoznany z tematem tym i owym. Jeżeli nie jest, to aby zrozumieć podstawowe treści poruszane przez autorów, polecamy książkę autorstwa takich i owakich. W taki sposób uzbierałam cztery książki do statystyki matematycznej. Chciałabym pominąć fakt, że wykład składa się tylko z piętnastu godzin wykładów, z czego trzy godziny się nie odbyły, a materiał poruszany na zajęciach to nic w porównaniu z tymi trzystustronicowymi książkami. Wykładowca nie bawi się jednak w wykłady, on bawi się w egzamin.

Czego nauczyłam się dziś? Dobre chęci nie wystarczą.
Do przemyślenia: dlaczego tak się rozleniwiłam?

piątek, 3 stycznia 2014

Ten pozytywnie naładowany

Listy choć stworzone, wciąż edytowane. Tak jak strategia składa się z taktyk, tak marzenia składają się z postanowień. Dobra strategia doprowadza do zwycięstwa, oby śmiałe marzenia przyczyniły się do cudownego życia.

Czego nauczyłam się dziś? Z marzeniami wiążą się wyrzeczenia.
Do przemyślenia: dlaczego nie stworzą takich programów które ja potrzebuję?

środa, 1 stycznia 2014

Ten noworoczny

Rok 2013 był paskudny. Ociekał złą energią i topił się w łzach, które nie były łzami szczęścia, tylko bólu serca. Nigdy nie wierzyłam w pechowość trzynastki, ale okazuje się, że w niektórych przypadkach łatwo wytłumaczyć sobie, dlaczego coś się dzieje i po prostu zwalić winę na nienawistną liczbę.

Zeszły rok był tak bolesny, że nawet nie jest warty podsumowania. Gruba krecha, którą próbowałam oddzielić wszystko, okazała się za cienka. Ostatnia próba odcięcia też się nie powiodła. Tak naprawdę zapomina się wtedy, gdy już nie stara się zapomnieć, tylko po prostu się już nie pamięta.

Mam nadzieję, że ten nowy rok okaże się szczęśliwszy i pomyślniejszy. Ale przede wszystkim, oby było w nim mniej cierpienia.

Czego nauczyłam się dziś? Sylwester z starymi dziadami nie zawsze musi być zły.
Do przemyślenia: jakieś postanowienia noworoczne?