poniedziałek, 23 stycznia 2017

Ten o perspektywie czasu

Leżałam wczoraj w łóżku i nagle dostałam olśnienia. Jak głupia musiałam być, żeby stać pod oknem kolesia przez trzy godziny i z nim rozmawiać? Czy to już był brak szacunku dla siebie? Wtedy byłam taka szczęśliwa, że zwrócił na mnie uwagę, że to się nie liczyło. A teraz? Matko.. Gdyby jeszcze odwrócić sytuację, to miałoby to trochę więcej sensu. Rozmowa w stylu Romea i Julii, a tak? Może gdybyśmy wypalili, to ja bym miała jaja w tym związku. 

Dobrze wrócić do przemyśleń, których nie trzeba dzielić z innymi. 

Czego nauczyłam się dziś? Dobrze nabrać dystansu do siebie. Szkoda, że dopiero po ponad 10 latach.
Do przemyślenia: jak żyć na podwójnych opłatach?